Jowita i Zbyszek

Sesja narzeczeńska nad jeziorem

Dla Jowity i Zbyszka, którzy niedługą chwilę później stanęli na ślubnym kobiercu, była to „rozgrzewka” przed obiektywem. Niemniej, wbrew temu czego można się było obawiać- nie widać było po nich stresu ani roztargnienia, wręcz przeciwnie- cała nasza trójka delektowała się chwilą relaksu, jaką niewątpliwie był ten fotograficzny spacer wokół malowniczego jeziora. Jowita w zwiewnej błękitnej sukience i wianku, z daleka pewnie niejednemu mogła jawić się jako przepiękna nimfa wodna- tak to tegoroczne wakacje obfitowały w wydarzenia magiczne w Kotlinie. Przykro mi, Panowie- nasza rusałka jest szczęśliwie zajęta
Picnook - online blogging tool
Masz pytania?

Skontaktuj się już teraz!